Zakładki:
Http://www.zwiazki.com.pl/cud_bycia_razem.php
RSS
czwartek, 03 kwietnia 2008
   

Świadomość chwili. 

                                               

Mam świadomość chwili dzisiejszego poranka i ostatnich dni, napisałam dokładnie w dniu śmierci Papieża. Odczuwam podniosłość tej energii, która łączy wszystkich ludzi na Świecie, pozwalając zatrzymać się, pochylić głowy nad cudem istnienia i sobą. To czas choroby i śmierci Papieża.

Budząc się dziś już wiodłam dialog z Tobą,  drogi czytalniku, a teraz dzielę się moimi refleksjami na kartach mej książki  " Dotyk Serca - droga do poznania siebie"

 

Kiedy weźmiesz ją do ręki, zapewne będziesz już mógł popatrzeć z dystansu na te wydarzenia, i chwile, które teraz przeżywamy razem.(przed trzema laty). Będziesz już wiedział, jakie znaczenie dla Wszechświata i każdego z nas, ma życie Papieża i jego posłannictwo Boże.

 

Wiem, że już dzisiaj nie masz wątpliwości, iż Bóg powołał Go do odkrycia dla nas drogi łączenia serc i wzrastania w prawdzie, miłości i miłosierdziu. Całym swoim życiem pokazał jak żyć godnie i godnie umierać.

Czuję, że teraz jesteśmy razem, z Nim i z sobą, tak jak nigdy dotąd, że miłość, wybaczanie i współodczuwanie zalewa wprost nasze serca. To On to uczynił.

 

 Patrzę na ten cud jedności, który właśnie się dzieje i łzy radości zalewają moją duszę. Cieszę się, cieszę, że teraz młody i sprężysty spaceruje sobie z Chrystusem pod rękę po tych świetlistych łąkach wieczności i jest tam w tamtejszej teraźniejszości radosny, spełniony i już całkowicie pochłonięty nową misją, której my tu na Ziemi nie jesteśmy całkowicie świadomi, ale już ją realizujemy.Nie ogląda się za siebie, nie skupia na tym, co było, nie zachwyca swoją wielkością, tylko tworzy wraz z nami nową rzeczywistość.

Wiesz dobrze przecież Drogi czytelniku, że medytacja, modlitwa, kontemplacja, zaduma, takie zwykłe zatrzymanie, podnosi wibracje i energie nas wszystkich i tej planety. Ta miłość, która emanuje z nas i rozprzestrzenia w naszych aurach, otacza teraz też Matkę Ziemie i ratuje nasz Świat przed samozniszczeniem i zagładą. Skupiam się, zachwycam, cudem jedności śmierci, narodzin i życia wiecznego. Jestem z Tobą w TERAZ w miłości.

Błogosławię Nas Wszystkich, Miłością i Bogactwem Otwartych Serc.

Małgosia 

 

Zamieszczam też motto przewodnie  mojej ksiażki, którego inspiracją  był Papież Jan XXIII

 

Zapytałam Mistrza- kiedy człowiek staje sie wielkim?

Odpowiedział:

Kiedy idzie przez życie z miłością,

Kiedy pochyla sie nad biednym,chorym i potrzebujacym,

Kiedy wybacza i darowuje,

Kiedy odpuszcza  i nie rozdrapuje ran,

Kiedy słucha i jest wdzięczny,

Kiedy z radością rozpoczyna nowy dzień,

Kiedy widzi Boga w każdym człowieku i wielbi go,

Kiedy żyje godnie, kocha bez zastrzeżeń i warunków,

Kiedy idzie drogą prawdy i bezkompromisowości,

Kiedy pozwala się kochać okazująć swą słabość i niedoskonałość,

Wtedy staje się wielki.

15:36, malgorzataprzygonska
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 listopada 2007
 Język miłości      Zajrzałam ostatnio do  zbioru Złotych Myśli i z przerażeniem odkryłam, że mimo, iż powtarzane  przez wieki, zdecydowana większość z nich jest negatywna. Czemu wiec służy częste ich cytowanie, powtarzanie i wzorowanie się na nich? Chyba tylko wpajaniu nam negatywnych przekonań i tworzeniu z nich tak zwanej „ świętej prawdy”, w którą , jak się już uwierzy trudno później jej  się przeciwstawić. Nie będę cytować, ani przytaczać ich,  bo chcę Ci zacytować niektóre z tych, które są optymistyczne i niosą pozytywne wibracje. 

 Roześmiałem się, i oto jestem rozbrojony     Alexis Piron

 Rozsądek dano nam tylko po to,abyśmy nie mogli rozkoszować się naszymi głupstwami     Wolter 

Szczęście w życiu nie polega na tym, żeby być kochanym.Największym szczęściem jest kochać     Sigrid Undset 

 To nie doskonali, lecz niedoskonali potrzebują naszej miłości       Oscar Wilde 

Trza się o radość troszczyć, a z nią tam przyjdzie i rozum, i cało reszta        ks. prof. Józef Tischner 

            Piszę do Ciebie, żebyś w przyszłości czytając każdą tzw. „ złotą myśl”  przefiltrował ją przez swój zdrowy rozsądek i sprawdził czy  dodaje Ci szacunku, wiary lub odwagi. Jeśli się z nią po prostu dobrze poczujesz zapamiętaj ją i pielęgnuj w sobie, jako nowe dobro, które gdy znajdzie żyzną glebę wykiełkuje i przyniesie Ci cudowne owoce.

            Każdą inną  myśl wyrzuć i zapomnij o niej jako o bezwartościowej i szkodliwej.  To język miłości, stworzy Twoją nową, lepszą rzeczywistość.

23:00, malgorzataprzygonska
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 października 2007
 Hasło: odpowiedzialność.                         Do zamieszczenia takiego hasła skłoniły mnie wybory nowej rządzącej partii. W niej jak wiadomo, ludzie. I to Ci ludzie wezmą lub nie pełną odpowiedzialność za: styl zarządzania, strategie postępowania, sposób kreowania rzeczywistości, zobowiązania wyborcze, współpracę z innymi ugrupowaniami, sprawne zarządzanie państwem no i co równie ważne: rozwój gospodarczy kraju, upiększanie naszej ojczyzny, bogacenie się jego obywateli itd, itd             Oczywiście tych ważnych spraw do załatwienia jest więcej.  Donald Tusk na oczach milionów telewidzów podpisał pakiet spraw do załatwienia. Są one pilne i ważne. Zaprezentował swoją hierarchie wartości i całej Platformy Obywatelskiej oraz wszystkich nas, którzy na niego głosowaliśmy.             Zwróćmy uwagę na powiedzenie „ryba psuje się od głowy.” Przez ostatnie dwa lata obserwowaliśmy jak znaczna część narodu włączona została w walkę, czasami odgrywała nawet bardzo aktywną rolę w tej wojnie wszystkich z wszystkimi, a stało się tak właśnie, dlatego, że chory z urojenia umysł zarządzał.            Na ogół boimy się słowa odpowiedzialność. Jest ono, bowiem zarezerwowane dla osób dojrzałych, które są świadome tego, co robią i znają konsekwencje swoich wyborów, działań jak również wypowiadanych słów.            W ostatnią sobotę składałam nowożeńcom życzenia w urzędzie stanu cywilnego i zastanawiałam się czy wiedzą, co czynią i czy wezmą odpowiedzialność za złożoną przysięgę.            Jak wiemy z życia nie pomaga oficjalność  składania tej obietnicy, ani nawet rodzaj ceremonii by być szczęśliwie razem ze sobą, rozwieść się, czy uzyskać unieważnienie małżeństwa?             Znam takie osoby, które poprzez otrzymanie tego umówmy się dziwnego papierka, któremu nie wiadomo, czemu nadano taką rangę, zapominają jak po rozgrzeszeniu o wzięciu swojej części odpowiedzialności za szczęście małżeńskie lub za zerwanie zobowiązań. Najłatwiej w takim przypadku oskarżać drugą stronę, nieważne, za co, żeby mieć tylko „czyste sumienie”            A przecież nie chodzi o czyste sumienie jak mówi Bert Hellinger jeden z największych filozofów i terapeutów naszych czasów, ale o połączenie świadomego i nieświadomego działania sumienia na wyższej płaszczyźnie , na płaszczyźnie duszy.            Przekonał mnie Donald Tusk jasnymi i klarownymi intencjami głoszonymi z poziomu miłości -  takiego poziomu świadomości, na którym wszyscy  doświadczamy objawień i uniesień.             Życzę mu, żeby wytrwał na tym poziomie wibracji, gdzie panuje spokój, mądrość, celowe i sensowne działanie, akceptacja i przebaczenie, pokora i stały inspirujący  optymizm.             Dołącz się do tych życzeń, utworzymy razem potężną siłę zasilającej energii , która popłynie z naszych serc dla  jego działań, dla współpracy i współdziałania miedzy podziałami, dla dobra nas wszystkich.            Niech się stanie cud.  

autor: Małgorzata Przygońska,  zwiazki.com.pl
03:09, malgorzataprzygonska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 października 2007

Jeśli wierzysz cuda dzieją się.               " I chociaż cudów nie ma, to nie ma to znaczenia, jeśli wierzysz cuda dzieją się." Napisałam takie słowa do melodii, która rozbrzmiewa do dziś w moich uszach, gdy tylko „ o nich” pomyślę, choć było to wiele lat temu. Teraz cuda są na czasie i często się o nich mówi i nawet  przewodniczący Tusk na nich bazuje. Ja wierzę, że i dla niego i dla nas jako narodu zadzieją się i wygra wybory, choć samodzielnie nie będzie rządził.                Prawda, bowiem jest taka, że słowa i myśli kreują naszą rzeczywistość. Jeśli poprzemy go w jego dziele tworzenia swoim głosem, energia, która za tym aktem popłynie sprawi, że cud gospodarczy, który obiecuje, pod jego kierownictwem nastąpi. Tak po prostu jest.                Dziś wieczorem potwierdzi się moje przewidywanie, a Ty będziesz mógł przekonać się o tym włączając o 20- tej TV. Zwróć uwagę jednak, że nie wierzy on w pełne i zwycięstwo bo mówi o koalicji z PSL-em.  Patrz i obserwuj, a przekonasz się jaką słowa mają moc.               O tym, że nasze słowa i myśli kreują rzeczywistość przekonałam się już wiele razy osobiście. Obserwuje również to zjawisko, na co dzień w swojej pracy terapeutycznej i doradczej.               Otóż po kilku minutach rozmowy z klientem mogę dokładnie przewidzieć jego przyszłość. Pewnie myślisz, że objawiam się jak jasnowidz na tym logu, ale nic bardziej mylnego. To tylko słowa, które słyszę w opowiadanych przez nich historiach, pokazują ich przyszłość. Już w biblii napisano, że słowo ciałem się stało. No i cóż to takiego znaczy? A właśnie kreację, stwarzanie, dzianie się. To tak oczywiste, że aż niewiarygodne.                Kiedy nie jesteśmy świadomi wagi słów, mówimy niechlujnie, przeklinamy, mówimy zaprzeczeniami, np:„ żebym tylko nie zachorował, nie stracił na tym interesie, nie zabłądził” itd., a to, czego nie chcemy dla nas się realizuje. No, bo jakże inaczej. Skupiamy energię na tym, czego nie chcemy.           

Na warsztatach, które prowadzę pt  „ Cud bycia razem” uczulam moich uczestników,  na to, że związek należy także, wykreować na poziomie słów, myśli i intencji. Jeśli jesteś zainteresowany stworzeniem satysfakcjonującego, szczęśliwego, pełnego miłości związku, jeśli chcesz odpowiedzialnie budować rodzinę,  zapraszam Cię na moje zajęcia. A jeszcze dziś wykaż się obywatelską odpowiedzialnością i oddaj swój głos za tym, komu ufasz.

09:32, malgorzataprzygonska
Link Dodaj komentarz »